[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Alisso. Powiedział miękko. Pozwól mi znów się z tobąkochać.Ostatnim razem byłem natarczywy  może zbyt gwałtowny, z powodu ugryzieniasparowania.Tym razem nie będziemy się spieszyć.Pragnę dotykać całego twojego ciała chcę zrobić to delikatnie i powoli.Pozwolisz mi?Nie odpowiedziałam słowami.Zamiast tego, pociągnęłam go na siebie po więcej słodkich,głębokich pocałunków.Smakował jak mięta, miedz i piżmo.Mój zapach był na całym jegociele tak, jak jego na moim.Nigdy wcześniej nie zauważałam takich rzeczy, ale teraz mojezmysły były bardziej wyostrzone  słyszałam bicie jego serca, czułam jego potrzebę wkażdej miękkiej pieszczocie jego dłoni na moim ciele.To sprawiało, że czułam się ceniona  ceniona i kochana, mimo tego, że wiedziałam, żegłupio było myśleć, że możemy czuć tak głębokie emocje, gdy znałam go ledwie czterdzieściosiem godzin.A jednak, gdy tym razem obejmował mnie, dotykał i brał tak delikatnie,czułam, jakbym znała go całe życie.Gdy doprowadził mnie do orgazmu i pozwolił mojemuszczytowi spowodować jego własny, wyszeptał słowa miłości i wierności, które były słodszeniż wszystko, co kiedykolwiek słyszałam, gdy wypełniał mnie swoim nasieniem.Potem leżałam w ciemności, słuchając jego głębokiego, spokojnego oddechu i pozwoliłammoim łzom płynąć.Byłam teraz inna  od tej nocy zawsze będę inna.Odizolowana.Nieczłowiek.Dziwna.Inna.Obca.Pozwoliłam tym słowom wypełnić mój umysł i nawet naszpiękny seks i wiedza, że zrobiłam to, co musiałam zrobić by uratować Viv, nie mogłopowstrzymać szlochu przed wstrząsaniem mną.Wstałam i poszłam do łazienki, chcąc płakać bez przeszkadzania Stephanowi.Prawiezaczęłam się kontrolować, gdy spojrzałam w lustro.Moje włosy były ta samą, kręconą,czerwoną masą, jaką były przez ostatnie kilka dni, ale moje oczy jeszcze raz się zmieniły.Zwieciły błyszczącą, jasną zielenią i nie było w nich nic ludzkiego  w ogóle.Wtedy straciłam kontrolę.Zwijając dłoń w pięść, uderzyłam w lustro, czując, że zimneszkło rozcięło mi kłykcie, gdy pokryło się jasną, pajęczą siecią pęknięć i upadło, brzęcząc doporcelanowej umywalki poniżej.Stephan był przy mnie w ciągu uderzenia serca.Wyraznie nie spał tak głęboko, jakmyślałam. Alissa?  Zapytał zmartwiony.Potem zobaczył lustro i moją rękę. Daj.Powiedział, chwytając mnie za nadgarstek i odkręcając kran z zimną wodą. Ja& ja widziałam moje oczy. Powiedziałam, czując się głupio, bo nie mogłamprzestać płakać. Dlaczego& Stephanie, czy one zawsze takie będą?Pokręcił głową. Nie, po pewnym czasie nauczysz się je kontrolować.Trudniejutrzymywać ich ludzki wygląd, gdy odczuwasz silne emocje, to wszystko. Och. Nie mogłam wymyślić niczego innego do powiedzenia i nic nie wydawało siębyć potrzebne.Stephan już owinął moją ranną rękę małym ręcznikiem i znów wciągnął wswoje ramiona.  Przykro mi. Powiedział znowu.Zobaczyłam ten wyraz smutku i bólu na jegociemnej twarzy. Przykro mi, że to dla ciebie takie trudne, Alisso.Zawsze z tym, żyłem,wiec sadzę, że myślałem&  Potrząsnął głową. Po pewnym czasie do tegoprzywykniesz& mam nadzieję. Oczywiście, że przywyknę. Zaśmiałam się, śmiechem, który był bardziej niż wpołowie szlochem. Przywyknę do tego.W końcu, co znaczy odrobina sierści pomiędzyprzyjaciółmi  prawda?Obdarzy ł mnie badawczym spojrzeniem, a potem potrząsnął głową. Chodz, wracajmydo łóżka. Wymruczał. Jutro mamy długi dzień i jeszcze dłuższą noc.Będzieszpotrzebować swojej siły by wyleczyć te rany i zabierzemy Viollce stado i twoją przyjaciółkę. Możemy wygrać?  Zapytałam, czując, że fala emocji odeszła tak nagle, jak siępojawiła.Czułam się po prostu zmęczona i zmarznięta. Tak. Zapewnił mnie, zanosząc mnie doi łóżka, jakbym ważyła mniej niż szmacianalalka. Z tobą u mojego boku możemy wygrać, Te sorthene.Tak długo, jak Viv nic nie było, to było całkowicie tego warte.A przynajmniej to było to,co sobie próbowałam wmówić.Jednak, jakoś mnie to nie uspokoiło tak, jak powinno.Stephan przyciągnął mnie do siebie, gdy płacząc zapadłam w sen. Rozdział 32Niedziela, 19 marca: Noc pełni księżyca i równonocy wiosennej. Jesteś pewien, że jesteśmy gotowi?  Spojrzałam na Stephana, który ubrał już kolejną,starą parę dresowych spodni Larry ego i podarty t-shirt.Nie było sensu stroić się dziś w nocy,jak mi wyjaśnił, gdyż ubrania prawie zawsze przepadały całkowicie po przemianie.Zastanawiałam się czy rozerwałby to, co miał na sobie w stylu Niesamowitego Hulka, czy co? Jesteśmy na tyle gotowi, na ile możemy być. Brzmiał tak ponuro, że odwróciłam sięod niego i sprawdziłam w lustrze swój własny wygląd.Miałam na sobie jeansy, t-shirt itenisówki, żeby lepiej uciekać, jeśli zrobi się gorąco57  ha-ha.Buty były pomysłemStephana, a ja się z nim zgodziłam.Gdyby wszystko poszło w diabły, nie było sposobu,żebym biegła w niepraktycznych, drogich czółenkach, które nosiłam zeszłej nocy.Więc, choćnie miałam zmienić się dzisiejszej nocy,58 byłam ubrana dla wygody, nie dla wyglądu.Nosiłam też antyczne, srebrne kolczyki, tak na wszelki wypadek.Stephan powiedział mi,że dopóki nie zmieniłam się po raz pierwszy, moja kontrola nadal była niedoskonała, a on niechciał żadnego ryzyka.Ostrzegł mnie, że pod żadnym pozorem nie powinnam ich zdejmować pozostanie dziś w nocy człowiekiem było ważne dla mojego własnego bezpieczeństwa.Podstawową zasadą stada było to, że w razie walki tylko inne wilki były uczciwymiprzeciwnikami.Ci, którzy zdecydowali się pozostać w ludzkiej postaci, byli wyłączeni zkonfliktu. Wypróbuj to jeszcze raz. Powiedziałam, obracając się do niego. Jeszcze tylkojeden raz. Miałam na myśli to, że powinien jeszcze raz spróbować czerpać moją energię proces, na którego ćwiczeniu spędziliśmy większość dnia.Stephan skrzywił się. Nie, nie chcę cię wyczerpać.Dziś w nocy będziesz potrzebowaćswojej siły.Jak twoja ręka?Eksperymentalnie zgięłam dłoń, którą zraniłam, uderzając w nocy w lustro i skinęłamgłową. Dobrze& prawie wyleczona. Nie bądz taka zaskoczona. Posłał mi lekki uśmiech. To część bycia, uch, całkowicie przemienioną?  Zapytałam, patrząc na moje kłykcie,gdzie tylko lekko zaróżowione linie zastąpiły poszarpane cięcia z zeszłej nocy. To część tego. Przytaknął Stephan. Wszyscy Vyusher mają lepsze niż normalniezdolności leczenia się.Część tego to po prostu ty.Spojrzałam na niego znad prawie wyleczonej dłoni. Marishka zdawała się sądzić&57I znowu ta trudna do przetłumaczenia gra słów.Zrobi się gorąco, albo zrobi się włochato.58A ja mam nadzieję, że będzie musiała się przemienid i przestanie w koocu jęczed, że nie chce byd wilkiem.  Marishka?  Przerwał mi ostro. Kiedy z nią rozmawiałaś? O Boże. Przyłożyłam rękę do ust [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl
  •