X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Potem powlokłasię do sypialni, rozebrała i położyła do nie posłanego łóżka.Powczorajszej zarwanej nocy dopiero teraz poczuła, jak bardzo jestśpiąca.Obudził ją dzwonek telefonu.W pokoju było już całkiem ciem-no, na jej brzuchu spał zwinięty w kłębek Gershwin.Wymacałasłuchawkę i przyłożyła ją do ucha.- Halo? - odezwała się.Zabrzmiało to bardziej jak ziewnięcie.- Mówi mama - powitała ją Marion.- Jak się miewasz, dziecin-ko?- Jestem półżywa ze zmęczenia.I strasznie głodna.- Wspaniale - radośnie oświadczyła Marion.Zawsze tryskałaniespożytą energią.- Przyjedz do nas, a dostaniesz taką kolację,że oko ci zbieleje.Amanda zachichotała i przeciągnęła się.Ten ruch sprawił, żeGershwin zeskoczył z jej brzucha i głośno pacnął na podłogę�- Twoje zaproszenie ma jedną wadę, mamo.Komu potrzebnezbielałe oko?Marion parsknęła śmiechem.- Zbieraj się i przyjeżdżaj.A może chcesz, żebym przysłała pociebie Boba? Na tym parkingu za twoim domem panują egipskieciemności.Zawsze się boję, że ktoś cię napadnie.- W budce siedzi parkingowy - uspokoiła matkę Amanda.Usia-67 dła i ziewnęła.- Wezmę prysznic, żeby trochę się odświeżyć, iniedługo będę u was.- Wobec tego do zobaczenia, skarbie.- Matka odłożyła słu-chawkę�Amanda szybko się wykąpała i ubrała w dżinsy, bawełnianąbluzę oraz adidasy, a włosy ściągnęła w koński ogon.Jazda dodzielnicy, w której mieszkali rodzice, zajęła jej kwadrans.Podrodze usiłowała nie myśleć ani o Jordanie, ani o tym, że niepoprosił jej, aby towarzyszyła mu do Port Townsend.Drzwi otworzyła jej matka.Marian była smukłą, atrakcyjną ko-bietą.Miała długie do ramion, ufarbowane henną włosy i sta-ranny makijaż.Wyglądała doskonale w dopasowanym, zielo-nym kombinezonie.Powitała córkę szerokim uśmiechem i czuleją przytuliła.- Bob jest w salonie i przeklina te choinkowe lampki, które coroku się psują - wyjaśniła przyciszonym głosem, mrugając po-rozumiewawczo.- Rozumiem.- Amanda uśmiechnęła się i poszła zobaczyć, jaksobie radzi ojczym.Zwiąteczne karty z życzeniami stały do-słownie wszędzie - na klapie fortepianu i na gzymsie kominka,wisiały też na jednej ze ścian ułożone w kształcie choinki.Wtym roku Amanda wkładała swoje karty do szuflady biurka.- Cześć, Bob - powiedziała i mocno go uścisnęła.Był wysokim,lekko łysiejącym blondynem z niebieskimi oczami, które patrzy-ły na ludzi z sympatią.Zawsze traktował Marion bardzo dobrzei między innymi właśnie dlatego Amanda kochała go jak kogośnaprawdę bliskiego.Bob stał obok pachnącego, sosnowego drzewka, które jak zwy-kle umieścił obok wykuszowego okna od strony ulicy.Trzymałzwój cieszących się złą sławą lampek i patrzył na nie ponuro.- Nie mam pojęcia, dlaczego ona nie pozwala mi wyrzucić tego68 starocia i kupić nowego kompletu - oświadczył konspiracyjnymszeptem.- Przecież to kosztuje grosze.Amanda zachichotała wesoło.- Wiesz, że mama ma do nich emocjonalny stosunek.Zdobiąchoinkę od czasów, gdy Eunice i ja byłyśmy niemowlakami.- Skoro mowa o twojej siostrze - odezwała się Marion od drzwido kuchni, wycierając ręce o biały fartuch - to dzisiaj do nasdzwoniła.Przyjeżdża na święta.Amanda ucieszyła się z tej wiadomości.Małżeństwo Eunicewłaśnie się ostatecznie rozpadło i siostra przeżywała ciężkiechwile.Amanda nie wątpiła, że Eunice przyda się pobyt na łonierodziny, nawet jeśli miał trwać tylko tydzień lub dwa.- A co z jej pracą na uniwersytecie? Marion wzruszyła ramio-nami.- Chyba wzięła urlop.Bob i ja odbieramy ją z lotniska w piątekpóznym wieczorem.Amanda zostawiła Boba zmagającego się z lampkami i weszłaza matką do jasnej kuchni, w której coś apetycznie pachniało.Właśnie tutaj wielokrotnie zwierzała się matce.- Po Kalifornii Południowej Seattle zaszokuje biedną Eunice -stwierdziła.Marion żartobliwie smagnęła ją ściereczką do wycierania na-czyń.- Daruj sobie te wstępy, dziecinko - oświadczyła z uśmiechem.-Lepiej od razu mi powiedz, jak ostatnio wygląda twoje życie.Kim jest ten mężczyzna, którego niedawno poznałaś, i co, ulicha, myślał sobie James, składając ci wizytę?Amanda przysunęła sobie wysoki stołek z metalowych rurek iusiadła przy blacie, zamontowanym przez Boba, gdy przebudo-wywał kuchnię.- James się rozwodzi - oznajmiła i skupiła uwagę na kawałku69 krojonej przez matkę papryki, żeby nie patrzeć jej w oczy.- I,zdaje się, doszedł do wniosku, że powinnam do niego wrócić.- Rozumiem, że nie pozostawiłaś mu co do tego żadnych złu-dzeń.- Próbowałam wybić mu z głowy te rojenia - odparła Amanda iwestchnęła.- Ale nie jestem pewna, czy przyjął moje słowa dowiadomości.Dzisiaj przysłał mi sobolową kurtkę i jedwabnebikini, wraz z zaproszeniem na Hawaje i do Kopenhagi.Drzwiczki piekarnika trzasnęły odrobinę za głośno, gdy Marionwyjęła z niego naczynie z lasagne.- Aż trudno uwierzyć, że okazał się takim dupkiem, prawda? -mruknęła.Amanda uśmiechnęła się i wrzuciła do szklanej miski garść po-krojonego naciowego selera [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl
  • Drogi uĚźytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

     Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.