[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Oczywiście - odparł starzec - i może zagra coś pani znowu, gdzieś tutaj wcieniu.Choć, jak to wyjaśniałem Hester, flety i gwiazdy stanowią jedynie akce-soria, uważam właściwy nastrój za rzecz bardzo ważną.Pani zaś doskonale grana flecie.Usłyszeli, jak pisnęła cicho z zachwytu, nim zabrzmiał pierwszy tryl.RLT Cordelia wzięła głęboki, gwałtowny oddech.- Musi pani być silniejsza ode mnie - mruknął.- Mesmeryzm działa, jedyniegdy magnetyzer mentalnie dominuje nad pacjentem.Oraz, w mojej opinii, kiedypacjent jest gotów powierzyć się pieczy innego człowieka.- Czy to dlatego profesor Elliotson mesmeryzuje pacjentów ze szpitala dla bie-doty podczas swoich pokazów? To znaczy ludzi będących w jego władzy?- Widziała pani profesora Elliotsona? -Tak.- Uważam za możliwe, że częściowo dał się zwieść jednemu czy dwóm spo-śród pacjentów, podziwiam go jednak niezmiernie i nawet przez moment nieuważam za oszusta.Uczy się tego, o czym Hester i ja wiedzieliśmy wiele lat te-mu.Mesmeryzm jest w pełni wytłuma-czalny.Nie jest, powtarzam, magią, choćmimo to uważam, iż pozostaje sprawą władzy.i dlatego może być niebezpiecz-ny, jeśli nie traktować go uczciwie i z szacunkiem.A jednak poddam się panienergii, bowiem - uśmiechnął się do niej - krzyż bardzo mi dokucza.- Widziałjednak nadal, że jest ogromnie skrępowana.- Wielu ludzi potrafi mesmeryzować,Cordelio.Tajemnica tkwi przede wszystkim w całkowitej koncentracji.Proszęoddychać głęboko i skupić się na swoich dłoniach oraz długich, energicznych ru-chach wzdłuż mojego tułowia, najbliżej jak pani zdoła bez dotykania.Proszę sięskupić na cieple, które pani poczuje, kiedy to zadziała: zarówno cieple własnychdłoni, jak mojego ciała, mimo że go pani nie dotknie.Ja zaś otworzę się na panikoncentrację.A potem, jeśli wpadnę w trans, proszę skupić całą swoją energię namoich plecach.Z Little Russell Street dobiegały głosy.W rogu pokoju Rillie bardzo cicho gra-ła Schuberta.Wolno i stanowczo, oddychając w rytm ruchów rąk, Cordelia razpo raz zaczęła przesuwać dłońmi nad głową i ciałem starca, tak blisko, że istotniepoczuła ciepło.- Tak - rzekł pózniej, uśmiechając się do niej swymi mądrymi, starymi oczyma.Widział, że jest wyczerpana.Wstał i sięgnął po kapelusz.- Porozmawiamy zno-wu innym razem.Ale jest pani magne-tyzerką.Dzięki swej całkowitej koncen-tracji i szczególnej energii uwolniła mnie pani częściowo od bólu.Ciocia Hesterbyłaby z pani dumna.Po jego wyjściu Cordelia i Rillie zaczęły krzyczeć z radości w pokojach w su-terenie, jak za młodych lat, z kieliszkami porto w dłoniach; śmiały się i śpiewały:świat należy do nich.Teraz nic nie zdoła ich powstrzymać.RLT - Sprawimy sobie klawikord! - wołały.- Sprawimy sobie eleganckie mieszkanie, żeby nie cuchnąć zjeł-czałym tłusz-czem!- Nie, sprawimy sobie fortepian, jeden z tych nowych fortepianów!- Potrafię to robić! Potrafię! Kogo obchodzi, czym jest  freno--mesmeryzm"!Jeśli wynajmiemy eleganckie mieszkanie, będziemy mogły leczyć arystokrację iliczyć sobie suwerena od każdego klienta!Max Welton piękne łęgi ma, zaśpiewały.- Kto to był Max Welton? - spytały równocześnie.Z perspektywy czasu rzeczą, która najbardziej utkwiła jej w pamięci, było to,że kiedy monsieur Roland wolno zapadał w trans, w jakiś niesamowity sposóbpoczuła ból w jego plecach.RLT 9Upłynęło kilka miesięcy, potem rok; powstały listy chętnych.Klienci rozpowiadali o gwiazdach, płynącej skądś muzyce i kobiecie z siwympuklem włosów, otuloną w szale.Sława Cordelii i Rillie rozprzestrzeniała się irosła.Odwiedzający lękali się Cordelii, często łatwiej im przychodziło rozma-wiać z Rillie: po wizycie pytano ją, jakże macierzyńską i zwyczajną w porówna-niu z damą w powiewnych szalach, czy w czasie nocy poślubnej naprawdę zda-rzają się takie rzeczy? Choć wciąż ogłaszały swoje usługi w gazetach, stawało sięcoraz bardziej oczywiste, że to klienci polecają swoim przyjaciołom suterenęprzy Little Russell Street.Niekiedy któreś z narzeczonych wracało jeszcze raz,samotnie, prosząc o pomoc lub radę.Cordelia z wielkimi obawami zaczęła mes-meryzować histeryzujące młode dziewczyny, przywracać im spokój.Często poocuceniu z transu dochodziły do siebie na tyle, by wysłuchać i pojąć, co się możezdarzyć podczas nocy poślubnej [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl
  •