[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Stacey wygięła się ipośliznęła na mokrej krawędzi wanny.Connor przytrzymał jej biodra. Podoba ci się?Kołysząc się w tył i w przód, pieprzył jej cipkę.Wiedział dokładnie, na którym miejscu sięskoncentrować, by zaczęła skomleć.Naznaczał ją swoimwielkim, rozgrzanym, twardym jak skała kutasem.Orgazm nie zmniejszył go ani odrobinę.Byłniewiarygodnie wytrzymały.Na szczęście byli siebiewarci, bo brała wszystko, co miał, a potem chciała& & jeszcze  ponagliła go, wbijając mu paznokcie wplecy. Jesteś taka ciasna.Nie sądzę, żebyś dała radęjeszcze. Wyszczerzył się w uśmiechu pełnym czystej,męskiej satysfakcji.Stacey ścisnęła każdy mięsień, by zobaczyć, jakConnor się czerwieni. Dam radę, chłoptasiu.Odsunął ją nieco i położył dłonie po obu jej bokach. Nie mam wiele oparcia pod stopami w wannie pełnej gorących bąbelków. Złej baletnicy&  Wsparła się na dłoniach i objęłanogami jego biodra. Na szczęście dla nas, ja trochęćwiczyłam.Naprężając mięśnie ud, uniosła pośladki, nadziewającsię na jego fiuta. Kurwa  wysapał, napinając mięśnie brzucha.Ależ to wspaniałe uczucie.Wydęła usta. Chcę dojść. Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. Sięgnąłmiędzy nich i położył kciuk na jej łechtaczce, wbijającjednocześnie w nią kutasa.Krążąc.Pocierając. Tak  wyszeptała, rozciągając się do granicmożliwości, by przyjąć go całego. O mój Boże, tak!Orgazm wstrząsnął nią całą, a Connor szeptał jej, jakzawsze, sprośne słowa zachęty, by przedłużyć jej rozkosz. Tak, piękna.Twoja słodka, mała cipka zasysamojego fiuta. Wciąż się w niej poruszał. Zabiorę cię do łóżka i będę ujeżdżał, tak jak ja chcę.Długo i głęboko. Zrób to  zaszlochała, wczepiając się w niego, gdyjej ciało rozpływało się w ekstazie.Nigdy się nie dowiedziała, jak dotarli do łóżka.Pamiętała tylko, że przytulił ją do umięśnionej klatkipiersiowej, a jego serce biło tuż przy jej uchu, a potempoczuła chłodną miękkość pod plecami, gdy kładł ją nałóżku usłanym płatkami róż. Wyjdz za mnie  powiedział, nakładając jej napalec antyczny szmaragdowy pierścień. Pozwól mikochać cię już zawsze. Tak!  wykrzyknęła, wyginając się w łuk, gdywśliznął się w nią, łącząc ich ze sobą.Czyniąc ich silniejszymi.Razem. SłowniczekChMzuya: fontanna przy wejściu do jinja, gdzie gościemogą obmyć się przed wejściem do kompleksu świątyń.Haiden: jedyna powszechnie dostępna cześć świątynishinto.Honden: najświętsza część świątyni shinto, zwyklezamknięta dla publiczności.Jinga: potocznie jinja, określa zabudowania świątyni.ShMji: w tradycyjnej japońskiej architekturze ściankadziałowa albo drzwi z washi (papieru ryżowegorozciągniętego na drewnianej ramie).Drzwi shMji sązwykle przesuwane lub składają się na pół, w ten sposóbzajmują mniej miejsca, kiedy się je otwiera. Tai-chi: chińska sztuka walki.Istnieją różne styletai-chi chuan, chociaż uważa się, że wszystkie oparte sąna systemie, który w roku 1820 rodzina Chen przekazałarodzinie Yang.Tai-chi chuan uważana jest za łagodnąsztukę walki, uprawianą przy jak największymrozluznieniu wszystkich mięśni, w przeciwieństwie dotwardych sztuk walki wykorzystujących różne stopnienapięcia mięśni.Taza: kielich.Wrota Torii: wejście do świątyni shintosymbolizujące Ziemię Zwiętą.Wrota stanowią przejściepomiędzy światem fizycznym a duchowym. PodziękowaniaDziękuję mojej partnerce, Annette McCleave(http://www.AnnetteMcCleave.com), za słowa krytykioraz znalezienie początku dla tej książki.Uściski należą się wspaniałym autorkom i kochanymprzyjaciółkom, Renee Luke, Sashy White i JordanSummers, które zawsze były w sieci, kiedypotrzebowałam kogoś, kto by mnie wysłuchał, współczułmi i dał szybkiego kopa w z@dek.Mojej siostrze Samarze Day, która wytrzymuje zemną i z moją niechęcią do rozmów telefonicznych.Jesteś drogocennym światłem w moim życiu, Sam.Kocham Cię z całego serca od dnia, w którym sięurodziłaś.A kiedy stałaś się kobietą, którą podziwiam iszanuję, kocham Cię jeszcze bardziej.Jesteśbłogosławieństwem, za które codziennie dziękuję [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl