[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.%7łebym przelała na nie całą tę miłość, którą mam dla ciebie.Czy to niecud? Na pewno nie możesz uwierzyć, że tak się to wszystko ułożyło.Ale właściwie jeśli potrafisz uwierzyć, że wylądowałam w Afryce - aprzecież tu jestem - to uwierzysz we wszystko.Twoja siostra Nettie W następnym liście pisze:Droga Celio!Zanim wyjechaliśmy z miasta, Corrina kupiła materiał, żeby mi uszyć dwapodróżne kostiumy.Jeden oliwkowy, a drugi szary.Obie spódnice są długie, zwstawianymi klinami.Do tego żakiety, białe bawełniane bluzki i sznurowane butydo pół łydki.Corrina kupiła mi też damski kapelusz z płaskim rondem i wstążką wkratę.Chociaż pracuję u Corriny i Samuela i zajmuję się dziećmi, wcale się nieczuję jak służąca.Chyba dlatego, że mnie uczą, a ja uczę dzieci, więc wszystko zwszystkiem jakoś tak się przeplata, praca z nauką, bez początku ani końca.Ciężko było się żegnać z ludzmi z naszego kościoła.%7łegnaliśmy się ztrudem, ale i z radością.Wszyscy mieli nadzieję, że w Afryce wiele możnazdziałać.Nad amboną wisi napis: ETIOPIA WYCIGNIE RCE DO BOGA.Pomyśl, co to znaczy, skoro Etiopia to Afryka! Wszyscy biblijni Etiopczycy byliciemnoskórzy.Nigdy mi to nie przyszło do głowy, chociaż sprawa staje się jasna,jeżeli czytając Biblię zwraca się uwagę tylko na słowa.Dopiero obrazki mącączłowiekowi w głowie.Te ilustracje do słów.Na tych obrazkach są sami biali,więc jak się na nie patrzy, to człowiek myśli sobie, że wszyscy ludzie z bibliimusieli mieć białą skórę.Ale prawdziwi biali żyli wtedy gdzie indziej.Dlatego wbiblii jest powiedziane, że Jezus miał włosy jako wełna jagnięca.Jagnięca wełnanie jest prosta, Celio.To nie są nawet loki, tylko kędziory.Jak mam ci opisać Nowy Jork, czy choćby pociąg, który nas tu przywiózł!Myśmy wprawdzie musieli jechać w przedziałach z miejscami siedzącymi, ale czywiesz, Celio, że w pociągach są łóżka! I restauracje! I toalety! Aóżka sąprzymocowane do ścian nad siedzeniami i opuszcza je się na noc.Tylko biali mogąpodróżować w łóżkach i chodzić do restauracji.I mają osobne toalety. Na peronie w Południowej Karolinie jeden biały spytał nas, dokąd sięwybieramy, bo właśnie wysiedliśmy, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza iotrzepać ubrania z kurzu i pyłu.Kiedy mu powiedzieliśmy, że jedziemy do Afryki,zrobił obrażoną, ale i zaciekawioną minę.Czarnuchy jadą do Afryki, powiedział doswojej żony.Nic mnie już nie zdziwi.Do Nowego Jorku przyjechaliśmy zmęczeni i brudni.Ale tacy przy tympodnieceni! Słuchaj, Celio, Nowy Jork to piękne miasto!Nawet nie wiedziałam, że istnieją takie szykowne auta jak te, którymi tutajjeżdżą kolorowi, a domy mają takie ładne, że w naszych stronach żaden biały takdobrze nie mieszka.Kościołów jest tu z górą sto! Chodziliśmy do wszystkich pokolei.Stawałam razem z Samuelem, Corriną i dziećmi przed każdymzgromadzeniem wiernych i czasem aż rozdziawialiśmy usta ze zdziwienia, tylebyło hojności i dobroci w sercach tych ludzi z Harlemu.Celio, oni tam żyją wśródtakiego piękna i dostojeństwa.Gdy pada słowo  Afryka , darom nie ma końca.Akiedy się wydaje, że już wszystko ofiarowali, sięgają głębiej i dają cóś jeszcze.Kochają Afrykę.Kiedy słyszą to słowo, uchylają kapeluszy.A skoro już otym mowa, to w samych naszych kapeluszach nie pomieściłyby się wszystkie datkiofiarowane na wyprawę do Afryki.Nawet dzieci wydłubywały grosiki ze swoichskarbonek.Proszę, to dla afrykańskich dzieci, mówiły.A wszystkie były takpiękne ubrane, Celio.Szkoda, że ich nie widziałaś.W Harlemie jest teraz takamoda, że chłopcy noszą tak zwane bryczesy - jakby workowate szorty spięte tużpod kolanem - a dziewczynki chodzą w wiankach.Piękniejszych dzieci nie machyba na świecie.Adam i Olivia nie mogli od nich oczu oderwać.W dodatku ciągle nas gdzieś zapraszano: a to na obiad, a to na śniadanie, a tona lunch, a to na kolację.Byłam taka podniecona, że w ogóle nie mogłam jeść, aleod samego kosztowania przybyło mi prawie trzy kilo.Celio, tutaj wszyscy mają w domach toalety.I lampy gazowe alboelektryczne!Przez dwa tygodnie uczyliśmy się dialektu Olinków, którzy mieszkają tam, dokąd jedziemy.Potem zbadał nas lekarz (kolorowy!), a NowojorskieStowarzyszenie Misjonarzy zaopatrzyło nas w zapas leków na nasz własny użyteki dla mieszkańców wioski, która ma nas gościć [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl
  •