[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wyniki okazały się zupełnie jednoznaczne.Najsłabiej trzymali się swoich pierwotnych ocen ci studenci, którzy w ogóle ich nie zapisywali.W obliczu uzyskanych od badaczy danych informujących, że dokonane przez nich oceny są błędne, studenci ci po prostu je zmieniali (poprawiali).Wyraźnie mniej;skłonni byli zmieniać swoje oceny studenci, którzy zapisali swe oceny na znikopisie.Choć ich zaangażowanie miało charakter jedynie prywatny (tylko oni znali zapis swoich ocen), to jednak sam fakt, że swe oceny zapisali, już w pewnym stopniu nakłaniał do ich podtrzymywania.Wreszcie najbardziej konsekwentni byli studenci, których oceny początkowe miały charakter publiczny.Po prostu odmówili oni ich zmiany, nawet w obliczu danych sugerujących ich błędność.Tego rodzaju uparte trzymanie się początkowych sądów występuje także w sytuacjach, w których trafność sądów powinna być ważniejsza od konsekwencji.Np.członkowie ławy przysięgłych bardziej skłonni są zmienić -pod wpływem nowych dowodów - swój werdykt, kiedy drugie głosowanie ma charakter tajny, a nie publiczny (Kerr i MacCoun, 1985).Wykazana przez Deutscha i Gerarda prawidłowość, że bardziej się trzymamy własnych decyzji, kiedy mają one publiczny charakter, może oczywiście zostać spożytkowana dla szlachetnych celów.Rozważmy na przykład instytucje trudniące się zwalczaniem szkodliwych nawyków.Wiele ośrodków zwalczających nadwagę zdaje sobie sprawę z tego, że jedynie prywatne zaangażowanie ich klientów w zrzucenie zbędnych kilogramów może jeszcze nie wystarczyć do oparcia się urokowi wystaw cukierni, zapachowi kiełbasek z rożna czy kuszącym reklamom telewizyjnym.Zobowiązują więc swoich klientów, aby własnoręcznie spisali liczbę kilogramów do zrzucenia w określonym czasie i pokazali ten program działań tak wielu znajomym i przyjaciołom, jak to tylko możliwe.Jak twierdzą osoby prowadzące kursy, takie odwołanie się do publicznego zaangażowania często okazuje się skuteczne tam, gdzie zawiodły wszelkie inne środki.Oczywiście, nie trzeba od razu płacić za kurs odchudzania, aby spożytkować siłę publicznego zaangażowania.Pewna mieszkanka San Diego opisuje, jak wykorzystała publiczne zaangażowanie, by rzucić palenie:Pamiętam, że zdarzyło się to po przeczytaniu jeszcze jednego badania naukowego wykazującego, że palenie wywołuje raka.Za każdym razem, gdy coś takiego napotykałam, myślałam o rzuceniu palenia, ale nigdy nie udało mi się tego dokonać.Tym razem zdecydowałam jednak, że coś muszę z tym zrobić.Jestem dumna.Zależy mi na tym, aby ludzie nie widzieli mnie w złym świetle.Pomyślałam więc sobie: "Może potrafię posłużyć się moją dumą dla pozbycia się tego przeklętego nawyku".Sporządziłam więc listę osób, na których szacunku naprawdę mi zależab.Poszłam do miasta, kupiłam kartki pocztowe i na każdej z nich napisałam: "Obiecuję Ci, że już nigdy nie zapalę ani jednego papierosa".W tydzień rozesłałam lub rozdałam kartki wszystkim osobom z mojej listy - tacie, bratu, mojemu szefowi, najlepszej przyjaciółce, byłemu mężowi.Wszystkim z wyjątkiem faceta, z którym wtedy chodziłam.Miałam wtedy kompletnego bzika na jego punkcie i wierzcie mi - strasznie mi zależało na tym, co on sobie o mnie pomyśli.Długo zastanawiałam się, czy jemu też dać kartkę, bo byłam pewna, że jak się zbłaźnię w jego oczach, to umrę ze wstydu.W końcu jednak przełamałam się i poszłam do jego biura (pracował w tym samym budynku) wręczając mu bez słowa moją kartkę.Rzucanie palenia okazało się moim najcięższym przejściem w życiu.Tysiące razy byłam pewna, że muszę zapalić choćby jednego.Jednak za każdym razem przypominałam sobie wszystkich ludzi z listy i to, że każdy z nich pomyśli o mnie trochę gorzej, kiedy się dowie, że nie potrafię trzymać się swego, l to działało.Nigdy w życiu już nie zapaliłam papierosa.*Dodatkowy wysiłek.Istnieje wiele dowodów na to, że im więcej wysiłku dana osoba wkłada w swoje zaangażowanie w jakąś sprawę, tym bardziej pozytywny staje się jej stosunek do tej sprawy.Dowody te możemy znaleźć zarówno tuż za progiem własnego domu, jak i w odległych nam, "prymitywnych" kulturach.Na przykład plemię Tonga, zamieszkujące południową Afrykę, wymaga od dorastających chłopców przejścia skomplikowanego rytuału inicjacji, który uczyni z nich dorosłych mężczyzn.Podobnie jak to jest w przypadku wielu innych plemion, chłopcy Tonga przejść muszą wiele bolesnych i żmudnych zabiegów, zanim staną się pełnoprawnymi członkami społeczności dorosłych.Antropologowie Whiting, Kluckhohn i Anthony (1958) podają taki oto żywy opis rytuału inicjacji:* Ta strategia publicznego zaangażowania jest zapewne szczególnie skuteczna w przypadła:osób, którym mocno zależy na tym, co inni o nich myślą, lub które cechują się wysokim poziomem tzw.samoświadomości publicznej (Fenigstein, Scheier i Buss, 1975).Doskonale na przykład działała na generała DeGaulle'a, o którym mówiono, że wielkość jego zasług dla Francji dorównuj( tylko wielkości jego własnego "ego".Zapytany, dlaczego ogłaszanie zamiaru rzucenia palenie wszystkim naokoło istotnie miałoby go nakłonić do rzucenia tego nałogu, generał miał powiedzieć "DeGaulle nie może cofnąć raz danego słowa" (cytuję za D.Cookiem, 1984).Między 10 a 16 rokiem życia każdy chłopiec posyłany jest przez rodziców do "szkoły obrzezania", działającej co cztery czy pięć lat.Tutaj poddany zostaje -wraz z rówieśnikami - różnym ciężkim próbom przygotowanym im przez dorosłych mężczyzn społeczności.Obrzędy rozpoczynają się od przejścia przez szpaler dorosłych mężczyzn bezlitośnie chłoszczących chłopców kijami.Potem każdy chłopiec zostaje rozebrany do naga, ogolony i posadzony na kamieniu przed człowiekiem przebranym w skórę lwa.Zostaje niespodziewanie uderzony z tyłu kijem, a gdy się odwraca, człowiek-lew obcina mu napletek.Następuje potem okres trzymiesięcznego odosobnienia w "ogrodzie tajemnic", kiedy wolno mu widywać jedynie mężczyzn, którzy sami przeszli inicjację.W tym czasie poddany zostaje sześciu głównym próbom: próbie bicia, zimna, pragnienia, jedzenia wstrętnej żywności, ciężkiej kary oraz próbie zagrożenia śmiercią.Pod najmniejszym pretekstem może być bity przez młodego mężczyznę (który sam niedawno przeszedł inicjację), wyznaczonego do tego zadania przez starszyznę plemienia.Sypia bez żadnego przykrycia cierpiąc dotkliwie podczas zimy.Nie wolno mu wypić ani kropli wody przez całe trzy miesiące.Wiele posiłków wywołuje mdłości, gdyż polewane są na wpół przetrawioną zawartością żołądka antylopy.W przypadku złamania któregoś z ważnych zakazów okresu próby zostaje dotkliwie ukarany.Jedna z kar polega na przykład na umieszczeniu patyków między palcami dłoni i ściśnięciu jej przez silnego mężczyznę, co może prowadzić do połamania palców.Dorośli straszą też, że chłopcy, którzy w przeszłości dopuścili się ucieczki lub zdrady sekretów inicjacji kobietom lub tyn), którzy sami jej nie przeszli, zostali powieszeni, a ich ciała spalone na popiół.Na pierwszy rzut oka rytuały te wydają się dziwaczne i niespotykane [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • elanor-witch.opx.pl
  •